Anonimowy przedstawiciel Microsoftu poinformował dzisiaj, że kolejna, ósma wersja Internet Explorera nie będzie już korzystać z rozwijanego od 1997 roku i nieco przestarzałego silnika Trident – przejdzie natomiast na Gecko. Internet Explorer korzysta z Tridenta od wersji 4.0.
Jak podaje Microsoft, główną przyczyną tej zaskakującej decyzji jest spadek popularności Internet Explorera względem alternatywnych przeglądarek:
Z raportu badającego przyczyny migracji z Windows Internet Explorer na konkurencyjne przeglądarki, głównie Mozilla Firefox i Opera, wynika jednoznacznie, że największym problemem jest słabe wsparcie dla nowoczesnych standardów – zwłaszcza CSS. (…)
Rada Microsoftu zadecydowała, że trzeba dokonać poważnych zmian w silniku przeglądarki, jeśli mamy zamiar odzyskać dawną pozycję na rynku. Po głębszym zbadaniu problemu doszliśmy do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem byłoby napisanie silnika od podstaw. Jednak z racji na ścisły terminarz wydań taka możliwość okazałaby się zbyt czasochłonna. (…) Dlatego też zdecydowano oprzeć przeglądarkę o istniejący już silnik. (…) Postawiliśmy na Gecko.
Tym samym Internet Explorer niedługo powinien dołączyć do dość licznego grona przeglądarek, korzystających już z tego rozwiązania – do najważniejszych należą Firefox, SeaMonkey, Netscape, Camino czy Flock, a także programy, które nie są przeglądarkami – Thunderbird, Songbird, Nvu i wiele innych.
Eksperci nie są zgodni co do słuszności i możliwych konsekwencji tej decyzji. Większość uważa, że jest to decyzja dobra – zarówno dla Microsoftu, który znalazł szansę na odzyskanie straconego rynku, jak i dla Internetu w ogólności, bo wraz z upowszechnieniem się IE8 webmasterzy będą mogli coraz śmielej wykorzystywać nowe technologie. Niektórzy jednak są zdania, że decyzja korporacji z Redmond może przynieść więcej szkody niż pożytku, o czym informuje między innymi profesor Ping Pong z Koreańskiego Instytutu Technologii:
Uważam, że jest zdecydowanie za wcześnie na wprowadzanie tak radykalnych zmian w dominującej na rynku przeglądarce. Mogą one bowiem doprowadzić do poważnych problemów, szczególnie dotkliwych dla ludzi często korzystających z usług witryn internetowych, które nie są do końca zgodne ze standardami, a robione raczej pod Internet Explorera, a ściślej mówiąc pod silnik Trident.
(…) Microsoft powinien dać więcej czasu twórcom stron na dostosowanie się do nowej sytuacji. W przeciwnym wypadku może dojść do naprawdę poważnego kryzysu w takich dziedzinach jak bankowość czy sklepy internetowe.
Czy te obawy się potwierdzą? Czas pokaże.

oj chyba się nikt nie nabrał
A szkoda
Ta informacja jest tak niewiarygodna, że nikt by w nią nie uwierzył…
Zresztą nie liczyłem na to. Wymyślenie jakiegos żartu to był raczej obowiązek