Dziś, dzień po śmierci Lema i niemal w wigilię pierwszej rocznicy śmierci Jana Pawła II, Polacy po raz kolejny zastanawiają się nad swoimi autorytetami. To co teraz napiszę może być nieco kontrowersyjne, przepraszam.
Swego czasu (to było chyba jeszcze zanim zmarł Karol Wojtyła) prowadziłem rozmowę z pewnym kolegą, który w którymś momencie ze zdziwieniem spytał mnie: "Czy ty w ogóle nie masz autorytetów?" Dokładnie pamiętam co odpowiedziałem: "Zależy kim dla ciebie jest autorytet. Jeśli to ktoś, komu bezsprzecznie przyznaję rację, to tak - nie mam autorytetów. Jeśli natomiast autorytet to osoba, której zdanie szanuję i jest dla mnie istotne, to autorytetem jest dla mnie praktycznie każdy człowiek."
To tyle na ten temat.
